Keks: elegancki klasyk świątecznego stołu. W czym pieczono go kiedyś, a w czym warto piec dziś?
Ciasto to ma długą historię — pierwsze tego typu słodkości wypiekano już w starożytnym Rzymie, gdzie mieszano mąkę z miodem, suszonymi owocami i winem. W Europie keks stał się popularny w średniowieczu, gdy bakalie zaczęto sprowadzać z Bliskiego Wschodu.
W Polsce prawdziwą sławę zyskał w XIX wieku. Był ciastem „świątecznym i odświętnym”, bo bakalie były drogie, więc piekło się go tylko na ważne okazje — zwłaszcza na Boże Narodzenie.
W czym kiedyś pieczono keks?
Dawne gospodynie używały ciężkich, prostokątnych form:
- żeliwnych,
- blach cynowanych,
- emaliowanych,
- później – stalowych form „keksówek”.
Te klasyczne „keksówki” były długie i wąskie, co pozwalało ciastu ładnie wyrosnąć i równomiernie się upiec.
A w czym piecze się keks dzisiaj?
Współczesne formy są znacznie wygodniejsze, lżejsze i bezpieczne. Najczęściej wybiera się:
- stalowe formy z powłoką nieprzywierającą,
- silikonowe formy ułatwiające wyjmowanie ciasta,
- klasyczne metalowe „keksówki”, które równomiernie rozprowadzają ciepło.
Keks to ciasto, które ma w sobie coś wyjątkowego. Pachnie domem, Świętami i spokojem. To wypiek prosty, ale elegancki; tradycyjny, a jednocześnie zawsze mile widziany na świątecznym stole. Gdy kroimy jego bakaliowe plasterki, przypominamy sobie rodzinne spotkania i kuchnie pełne ciepła. Pieczenie keksu jest jak mały rytuał – piękny, prosty i niezwykle satysfakcjonujący. A gdy w domu unosi się jego zapach, wiemy, że Święta są naprawdę blisko.